Karp to tradycyjna polska ryba (łac. Cyprinus carpio). Wiele osób przygotowuje ją wyłącznie na stół wigilijny. A szkoda, bo karp jest bardzo zdrowy. W karpiu balans kwasów Omega 3 i Omega 6 jest najlepszy. Co prawda jest w nich mniej Omega 3 niż w pstrągu, ale z mięsa karpia przyswoimy więcej Omega 3 niż z ryb morskich lub choćby pstrąga, właśnie ze względu na ten stosunek kwasów Omega 3 i 6.
Poniżej kilka ciekawostek o karpiu:
-
Poza karpiem do rodziny karpiowatych należą między innymi karasie, amury, a nawet… danio, popularne, niewielkie rybki akwariowe.
- Karp to pierwsza ryba udomowiona przez człowieka.
- W IV wieku p.n.e. hodowali go Rzymianie, a prawdopodobnie nawet wcześniej, w V w.p.n.e. pierwsze hodowle karpi powstały w Chinach.
-
Karp został sprowadzony do Polski wieki temu, na przełomie XII i XIII wieku
-
Ta ryba może dorastać do 75 centymetrów długości (chociaż znane są rekordowe przypadki karpi, które osiągnęły nawet 110 centymetrów) i może przekraczać 30 kilogramów wagi.
-
W warunkach naturalnych karp osiąga dojrzałość płciową po 2-3 latach życia. W hodowli ten czas jest znacznie skrócony. Karp może żyć 20 lat,
-
Karp naturalnie występuje jedynie w Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej Europie.
- Żywi się larwami owadów, ślimakami i innymi bezkręgowcami. Zasysa je razem ze wszystkim wokół do pyska, później wypluwa i wyłapuje to, co najszybciej opada na dno. Fragmenty mułu opadają znacznie wolniej od jego pokarmu. Dietę uzupełnia glonami i innym pokarmem roślinnym.
-
Jesienią karp wypływa w głębiny i pozostaje tam do wiosny.
-
Przy niskich temperaturach wody (poniżej 4 stopni Celsjusza) ryba automatycznie popada w odrętwienie
Wielu ludzi uważa, że mięso karpia ma specyficzny, mulisty smak i dlatego w ogóle nie jedzą tej ryby (nawet w Wigilię). Aby zlikwidować posmak polecam filety karpia lekko ponacinać (uważać, żeby nie przeciąć skóry), skropić sokiem z cytryny i odstawić do lodówki na kilka godzin.

Po tym czasie rybę wyjąć z lodówki (można opłukać pod bieżącą wodą) i osuszyć ręcznikiem papierowym. Doprawić do smaku solą i pieprzem, obtoczyć w mące i smażyć na rozgrzanym oleju. Dzięki sokowi z cytryny pozbywamy się nie tylko specyficznego smaku karpia, ale również najmniejsze, trudne do wyciągnięcia, ości stają się miękkie. Smacznego 🙂
